logo «Awesta, głos z przeszłości, który powraca»

    Objawienie Boga Ahura Mazdy dane Zaratustrze

    Wysublimowane przesłanie Zaratustry pozostaje tak samo aktualne dzisiaj jak wtedy, gdy zostało objawione.

    Inne później powstałe religie wchłonęły wiele jego cech, które następnie ukształtowały świat, jaki znamy dzisiaj.

    Historia Prawo Zwyczaje

    https://zoroastryzm.do.am/

     

    Życie Słowian w starożytności

    Społeczeństwo, rządy, sąd


    Pisemne i archeologiczne dowody wskazują, że u starożytnych Słowian istniała wysoko rozumiana sprawiedliwość i sprawiedliwe osądzanie. Kontynuacją relacji plemiennych w słowiańskiej kulturze duchowej był kolektywizm, który prowadził do sprawiedliwego traktowania jednostki. Znajduje to odzwierciedlenie w kolektywnych formach rządzenia ukazaną w społeczności chłopskiej i radzie starszych, które miały niekwestionowaną władzę i były nosicielami i obrońcami tradycji.Rada Starszych reprezentowała demokrację bezpośrednią.

    Według annałów zgromadzenia publiczne były starożytnym nawykiem w miastach jeszcze przed ustanowieniem władzy książęcej, a później, chociaż ludzie byli posłuszni książętom, mieli oni pewne swobody i, jeśli to konieczne, zwoływano zgromadzenie – Wiec. Stosunki ludzi w społeczeństwie były regulowane przez obyczaj ludowy. Ten z kolei był traktowany jako niezniszczalna, święta instytucja. Im bardziej starożytny wydawał się zwyczaj, tym bardziej był szanowany.

    Oczywiście z biegiem czasu zwyczaje zaczęły ulegać przeobrażeniom, ówczesne fundamenty, zmiany w życiu plemion pozostawiły nikłe ślady. Ten proces przeobrażenia odbywał się stopniowo, lecz w pamięci i świadomości ludzi były przechowywane dawne czasy. W ogólnie przyjętej normie tylko radykalne zmiany były niedozwolone. W miarę jak życie publiczne stawało się coraz bardziej skomplikowane, stosunki te nadal wymagały uregulowania, ponieważ powstałe konflikty, nie mieściły się w ramach prawa zwyczajowego.

    Słowianie zawsze przestrzegali trzech wielkich zasad: „Czcili Boga Światła i Mądrości, naśladowali życie swoich przodków i zawsze żyli zgodnie ze swoim sumieniem na podstawie starożytnego aryjskiego Prawa, które obowiązywało ich w życiu publicznym”.

    Żyli również na zasadzie samowystarczalności o wysokich ideałach wolności, niepodległości i czystości. Najstarszą formą rządzenia w społeczności Słowian był Wiec, na którym rozstrzygano nie tylko kwestie sporne, ale również uzgadniano wszystkie aspekty życia wioski: datę rozpoczęcia i zakończenia prac rolniczych, sianokosów, naprawy dróg, czyszczenia studni, sprawy pasterskie, naruszania prawa, kwestie użytkowania lasów, budowy tam, uzupełniania rezerw wody w przypadku klęsk żywiołowych, bezpieczeństwo upraw i przeprowadzania wyborów do starszyzny ludu i wiele innych.

    Oprócz tego Wiec był także szkołą do studiowana Prawa Przodków, które było przechowywane w pamięci Starszych i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

    Podstawami Prawa Wiecu była zasada jednomyślności, sprawiedliwości, zdrowego rozsądku oraz tradycja przodków i nie kończyło się ono, dopóki nie osiągnięto jednomyślności w danej kwestii. Tak więc sensem i celem Wiecu było dojście do Prawdy i ustalenia decyzji zgodnych z Prawdą. Opinia starszych była szanowana, szczególnie w przypadkach, gdy konieczne było rozstrzygnięcie wyroków.

    Dla Słowian opinia Wiecu była najwyższym duchowym i moralnym punktem odniesienia. Zgromadzali się wraz z ludnością w świętym lesie Dębowym lub na wzgórzach, gdzie w pobliżu znajdowało się źródło, rzeka, jezioro lub staw. Miejsce ich zgromadzeń było również tym, gdzie obchodzono święta społeczności.

    Wiec również osądzał tych, którzy przekroczyli Prawo. Zazwyczaj na Wiecu starsi zachęcali, w zależności od powagi wykroczenia do przebaczenia sprawcy, który był zobowiązany do przeprosin i naprawienia wyrządzonego zła.

    Sprawy sądowe były rozpatrywane według sumienia, próbując pogodzić tych, którzy walczą o pojednanie. Pod rządami Wiecu każdy Słowianin, który naruszył Prawo lub zwyczaje, był zobowiązany dołożyć wszelkich starań, aby naprawić naruszone Prawo. Jeśli tego nie zrobił, był uważany za uczestnika przestępcę. Czyli tego, który przestąpił Prawo.

    Słowianie żyli w posłuszeństwie Bożego Prawa, a niedopuszczalne było wybaczenie temu, kto umyślnie popełnia zło, ponieważ jak mówiono: „zło, które pozostaje bez kary, ulega zwielokrotnieniu, a wina za zwielokrotnione zło spoczywa na tym, który pozostawił zło bezkarne i nie postawił go przed sprawiedliwym sądem Bożym”.

    W przypadku ustalenia winowajcy, winy nie ponosiła tylko jedna osoba, odpowiedzialna za przestępstwo, ale cała rodzina. Wtedy musiała ona wskazać sprawcę, w przypadku, jeśli chciała go ukryć, lub zbiorowo zapłacić za dokonane przestępstwo. Ustalanie prawdy u starożytnych Słowian przez długi czas było ściśle związane z ideą boskiej sprawiedliwości. Ważne było, aby ustalić, czy to, co się zdarzyło, wynikało z boskiego przyzwolenia, czy nie.Pod tym względem Słowianie często rozwiązywali spory sądowe w pojedynku sądowym lub po odbyciu próby wody, lub metalu.

    Co więcej, sami świadkowie musieli być ludźmi nieskazitelnymi. Na rozprawy byli wzywani świadkowie – ci, którzy znali prawdę, i którzy widzieli popełnione przestępstwa lub byli świadkami pogłosek. Nie mógł nim być oszczerca i ten, który szkodził.

    Słowianie świadectwa takiej osoby nie przyjmowali, mówiąc: Twoje świadectwo jest złe i nieprawdziwe! Sąd uznano za sprawiedliwy tylko wtedy, gdy przestrzegano wszystkich zwyczajów.Zwycięzca otrzymał właściwy wyrok, a znaczyło to, że Bóg był po jego stronie; pokonana osoba została uznana za winną. Walki sądowe, jak pokazują źródła pisane - annały, sędziowie - istniały wśród Słowian do około połowy XVI wieku.

    W Polsce taki zwyczaj według danych historycznych istniał jeszcze w Opolu w XIII wieku, w Czechach ( honitva ) - do końca XII wieku.

    Opinia Starszych była szczególnie ważna w trudnych lub spornych przypadkach. Wtedy konieczne było zasięgnięcie z Mądrości starożytnych Zgromadzeń.

    Starsi zgodnie ze starożytnymi słowiańskimi obyczajami ściśle nadzorowali przestrzeganie zwyczajów Przodków, a wieczór Wiecu był przeznaczony na studiowanie Prawa.

    Życie Słowian w starożytności

    Ród, rodzina, imię.

    Imiona Kanoniczne i Niekanoniczne. Część 1

     

    Nazwa plemienia była często patronimicznym przymiotnikiem. Jako przykład może posłużyć, znana w czeskiej i polskiej literaturze historia o Libuszy, Czechu (Czechach) i Lechu (Lechitach),według kroniki Kosmasa.

    Rodzina i Rod, były w centrum słowiańskiej społeczności. Obszerna słowiańska terminologia pokrewieństwa jest jednym z najlepszych tego dowodów. Najczęstsze w słowiańskich kronikach są terminy ojciec, mąż, żona, matka, syn, córka, brat, chłopiec, dziewczynka, to znaczy słowa charakteryzujące dwa najbliższe pokolenia, połączone więzami krwi.

    Inne warunki pokrewieństwa są przedstawiane w annałach znacznie rzadziej. Jednocześnie terminy odnoszące się do męskich krewnych są używane częściej niż odpowiadające im określenia odnoszące się do kobiet. Trzeba tu zaznaczyć, że ma to miejsce w okresie przyjęcia chrześcijaństwa. Niewiasty rzadko są wymieniane w Kronikach, a powodem tego jest to, że mężczyzna reprezentował rodzinę. Kobiety, podobnie jak dzieci podlegały głowie rodziny.

    Status kobiet i dzieci w tym czasie zaczął się dość mocno zmieniać, o czym wspominają niektórzy kronikarze. Jeden z nich Daniil Zatochnik (XIII wiek) bardzo wymownie mówi o stopniowo rosnącej zmianie statusu kobiet w rodzinie:

    „W rodzinach słowiańskich w tym czasie historycznym zaczęli panować despoci. Wszystkie domy były całkowicie podporządkowane mężczyźnie. Obowiązki małżonka i ojca obejmowały „nauczanie” rodziny, polegające na systematycznym biciu. Uważano, że mężczyzna, który nie bije żony, „nie buduje domu” i „nie dba o swoją duszę”.

    Dziecko zajmowało podrzędną pozycję w rodzinie. Potwierdza to fakt, że wiele terminów odnoszących się do dziecka użyto także w odniesieniu do kształtujących się nierównych warstw społecznych:

    - służący, niewolnicy itp. Młodzież, nastolatkowie, byli określani jednocześnie jako „sługa lub niewolnik”, co w sensie dosłownym oznaczało „zakaz zabierania głosu”, lub „nie mając prawa do głosu”. W naszym kraju wciąż istnieją pozostałości tych określeń, które utrzymały się w formie np. „Dzieci i ryby głosu nie mają”. Należy tu jednak zaznaczyć, że dzieci i starsza młodzież, nie miały wówczas prawa głosu, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji rodowych lub społecznych.

    Jako przykład może tu posłużyć współczesne prawo do głosowania przysługujące wraz z osiągnięciem pełnoletności.

    Można jedynie się domyślić, co powiedzieliby na to nasi przodkowie. Z pewnością mogliby zdać wiele pytań, jak choćby takie: jak młody człowiek, niezbyt umocniony w życiowym doświadczeniu, a będący na jego początku, chce wpływać na losy społeczności, nie znając prawa i rozumiejąc ważnych, często skomplikowanych spraw wspólnoty?

    Natomiast pojęcie kawaler lub niezamężna, był rozumiany w kategoriach niezdolności do założenia rodziny.

    Znaczenie słowa „niewolnik” w słowiańskich językach mogło, zdaniem etymologów ewoluować od znaczenia słowa „sierota”, ponieważ sieroty, które były przygarniane przez bogatsze rodziny, zwykle wykonywały najtrudniejsze i najbrudniejsze prace domowe. Jednak wśród Słowian, którzy nigdy nie znali niewolnictwa, podobnie jak w starożytnym Rzymie i Grecji, niewolnik zawsze siedział przy dolnym krańcu tego samego stołu co jego panowie, a jeśli byłby wykwalifikowanym rzemieślnikiem, mógł w końcu wykupić się z niewoli i stać się wolnym człowiekiem.

    Ponadto, po dokonaniu jakiegoś wyczynu, niewolnik mógł przejść rytuał przejścia i stać się równym członkiem społeczeństwa (chłopiec musiał również przejść rytuał przejścia do ludzi). Wszystko to zbliża Niewolników i dziecko do Słowian.

    Tak więc etymologia tego słowa wśród Słowian w bardziej rozwinięty sposób przedstawiała się następująco:

    - osierocony → sierota → sługa → niewolnik → słaby → bezradny → wskazując, że nie przeszedł rytuału przejścia: z wieku dziecięcego do młodzieżowego.

    Innymi określeniami dzieci były: młody, nowy.

    Słowo dziecko było również stosowane wśród władców oraz kapłanów, zwracających się w tej formie do ludu. I tak w dekretach cesarskich możemy znaleźć takie określenia, jak: Władca zwraca się do swoich ukochanych dzieci lub władca kochający swój lud, czy też poddanych. 

    Część 2

    Życie Słowian w starożytności

    Słowiański Dom i Ogień


    Trudno jest umniejszyć znaczenie domu dla ludzi. Wszyscy przychodzimy do naszego domu, aby odpocząć, przygotować posiłek, żeby odzyskać siły. Dom jest związany z rodziną i jej rozwojem. Już w czasach starożytnych człowiek starał się zbudować dom dla siebie, w którym mógł skryć się przed niepogodą, rozpalić ogień, aby się ogrzać i przygotować ciepłą strawę. Istnieje wiele sposobów tworzenia mieszkań, ale Słowianie przestrzegali pewnych zasad związanych z tradycją i przekonaniami. Ulepszenie i rozwój budownictwa domów nie prowadził jednak do radykalnych zmian w lokalizacji ognia i symboliki ochronnej. W podobny sposób podchodzono do wyboru materiału budowlanego, który był tradycyjny dla określonego obszaru i określonej grupy ludzkiej.

    Charakterystyczne cechy słowiańskiego domu. Wykopaliska archeologiczne i badania etnologiczne pokazują, że Słowianie od dawna mieli wyroby ceramiczne, a domy budowane były w formie ziemianek i półziemianek, a od mniej więcej X do XI wieku, źródła historyczne informują o chatach. W prawie wszystkich obszarach osadnictwa głównym materiałem budowlanym było drewno, a w centrum domu ogień, który później został przekształcony w piec. Znajdował się on w roku pokoju i był oddalony od wejścia do domu. Przez wszystkie domy Słowian przeplatały się bogate ornamenty kwiatowe i zwierzęce w połączeniu z symbolami geometrycznymi czterech elementów ziemi: powietrzem, ogniem, ziemią i wodą.

    Do wyboru materiału budowlanego Słowianie podchodzili ze szczególną uwagą, ponieważ kult natury, a w tym drzew drzewa był bardzo silny. Niektóre drzewa uznano za ochronne, odpowiednie do budowy, inne – niekorzystnie wpływające na samopoczucie i sprawy codzienne. Oczywiście na kształtowanie się takich przekonań miały również wpływ naturalne cechy samego drzewa, jego skłonność do gnicia lub odporność na wilgoć. Drzewa iglaste, których żywica służyła jako dodatkowa ochrona przed wilgocią, zostały uznane za najbardziej odpowiednie do budowy i przynoszące zdrowie mieszkańcom domów. Najczęściej stosowano sosnę i modrzew. Sosna służyła dlatego, że korzystnie wpływa na ludzkie zdrowie, na dachu używano świerku (krokwi).

    Dodatkową ochroną przed wilgocią i naturalnym środkiem antyseptycznym był także mech, którym wykładano dach. Do budowy miejsc kultu wykorzystano dąb – drzewo, które według dawnych tradycji łączy trzy światy: życie pozagrobowe, ziemskie i niebiańskie. Słowianie nigdy nie używali osiki do budowy domu, uważając ją za nieczyste drzewo, chociaż uważano, że osika, która z czasem zyskała piękny srebrny odcień, wręcz przeciwnie, odstrasza siły nieczyste.

    Słowianie uważnie obserwowali, gdzie rośnie drzewo przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe, jaki ma kształt, gdzie i jak spadło podczas ścinania. Do budowy domu nie można było zabrać drzew ze świętego gaju, z cmentarza; a już niedopuszczalne było ścięcie młodego drzewa-dziecka-i starego-mędrca. Jeśli podczas ścinania drzewo spadło na północ lub podczas upadku wisiało w koronach innych drzew, uważano, że nie powinno się go zabierać z lasu i pozostawiali je w lesie. Drzewa z dziuplami lub wyrostkami, o dziwnie ukształtowanym pniu, były uważane za niebezpieczne dla ludzi; wierzono, że żył w nich zły duch. Suche drzewo lub drzewo z dużym sękiem, w którym utworzyła się duża dziura, również pozostawiono, gdyż widziano w tym nieszczęście dla rodziny, a nawet śmierć właściciela domu i jego mieszkańców. Ze względu na wielki szacunek dla przyrody, ścinaniu drzew towarzyszył specjalny rytuał, gdyż uważano, że ścinając drzewo, zabija się jego żywotność, więc prosili o przebaczenie, przynosząc do lasu żywność i prezenty.

    Ogień

    Jednym z najważniejszych miejsc w domu był ogień. W pierwszych osadach słowiańskich palenisko jest otwarte, wyłożone kamieniami; później Słowianie zaczynają tworzyć zamknięte ogniska, budując je w rogu pokoju najdalej od wejścia z kamienia lub gliny. Takie piece były używane tylko do ogrzewania pomieszczenia.

    Archeolodzy ustalili, że Słowianie wypiekali chleb w pomieszczeniach niemieszkalnych w specjalnie do tego przeznaczonych piecach. Stopniowo piece były ulepszane i zaczęły służyć nie tylko do ogrzewania pomieszczeń, ale przygotowywania pożywienia. Piec stał się centrum, wokół którego koncentrowało się życie. Jeśli początkowo wymiary pieca były względnie małe (około metra na metr), to później zaczęły stawać się większe, co umożliwiało odpoczynek na nich szczególnie zimą.

    Potem, piece zaczęto ustawiać bliżej wejścia do domu, by w ten sposób zapewnić sobie, równomierne rozprowadzenie ciepła po całym mieszkaniu, a dym zaczął szybciej opuszczać pomieszczenie. Nieco później nad piecem pojawił się komin, który dodatkowo ogrzewał mieszkanie, dzięki czemu powietrze w domu stawało się czystsze. Przy nim też, kiedy była taka potrzeba, suszono sieci rybackie i ubrania.

    Konstrukcja domów zaczęła być poddawana zmianą.

    Najważniejszym spośród miejsc, gdzie palono ogień dla potrzeb domu, było miejsce przeznaczone dla świętego Ognia, dla potrzeb życia duchowego. Oprócz publicznych miejsc kultu, gdzie Ogień, wedle starożytnej tradycji Słowian był czczony, również w domach, znajdowały się specjalne miejsca dla Ognia. Dom, w którym był piec, miejsce dla świętego Ognia i stół, był świętym miejscem dla każdej słowiańskiej rodziny. Kiedy nadeszło chrześcijaństwo, wiele z tych specjalnych miejsc kultu domowego zostało przeniesionych poza progi domów, i zaczęto w nich spalać śmieci, przekształcając je w palenisko. Święte dla rodziny niegdyś miejsca świętego Ognia domowego powoli zaczęły zanikać, choć niezupełnie. Współczesne kominki w domach, przy których lubi się przesiadywać, są odniesieniem do tych odległych czasów.


    « Powrót do Spisu Tematów