logo «Awesta, głos z przeszłości, który powraca»

    Objawienie Boga Ahura Mazdy dane Zaratustrze

    Wysublimowane przesłanie Zaratustry pozostaje tak samo aktualne dzisiaj jak wtedy, gdy zostało objawione.

    Inne później powstałe religie wchłonęły wiele jego cech, które następnie ukształtowały świat, jaki znamy dzisiaj.

    Fryderyk Nietzsche "Ecce Homo" i jego zrozumienie Zaratustry

    W "Ecce Homo", główniej autobiografii Nietzsche, wyraża zdziwienie, że nikt nie zapytał, co znaczy dla niego prawdziwy Zaratustra (większość ludzi źle myślała, że Nietzsche ujął to pytanie zabarwiając je groteską).

    Nietzsche napisał: "To, co stanowi niezwykłą niepowtarzalność tego persa [Nietzsche, utożsamiał Zaratustrę z Persją] w historii, było to, że " Zaratustra był pierwszym, który widział, że walka między dobrem a złem kołem się toczy".

    Nietzsche nie był fanem kategorii moralnych, na które powoływali się Judeo-chrześcijanie, wskazał, że nauka Zaratustry "i jego samego, podtrzymuje prawdę jako najwyższą cnotę. A to że do jednych z cnót było celne strzelanie persów z łuku; to przypisuje Zaratustrze jako celność wystrzeliwanych strzał Prawdy.

    Nietzsche nazwał Zaratustrę kimś więcej niż myślicielem, czy filozofem, dlatego też oznajmił, że "samo-przezwyciężenie moralności przez prawdomówność, to sens imienia Zaratustra ma w moich ustach ".

    Nietzsche, innymi słowy pochwalił Zaratustrę za to, co on sam, czyli Nietzsche uznawał za chęć spojrzenia na świat czyniąc rozróżnienia (między "dobrem i złem"). Ale konkretne wartości takie jak dobro i zło, które ewoluują (przez to Nietzsche uważał interpretację Judeo-chrześcijańską Zaratustry za zupełnie błędną) – która opierała się na transcendentalnym, niezmiennym, obiektywnym, wszechwiedzącym, najwyższym Bogu - była nie do przyjęcia przez Nietzschego.

    Czemu? Ponieważ takie wartości nie mają zastosowania do tego, co my, jako istoty ludzke przeżywamy w prawdziwym, codziennym życiu. Nie jesteśmy wszechmocnymi istotami - nigdy nie będziemy. Tego rodzaju wartości nie promują wzrostu, ale raczej hamują realizację naszego potencjału jako ludzi. Zaprzeczają naszej naturze.

    Ubermensch czy “Super człowiek”, o których mówił Nietzsche (i które uważam za analogiczne do tego, co chce Zaratustra abyśmy dążyli i aspirowali (przez dobre myśli), czyli do doskonałości w kategoriach realizmu życiowego) patrzy na świat takim jakim jest (i używa tego, co Zaratustra nazywał "dobrym umysłem") generując wartości z tego środowiska (realnego świata) – i następnie testuje owe wartości w rzeczywistym świecie, unikając uprzedzeń.

    Zamiast negować napięcia wewnątrz niego i jego potrzeby zaspokojenia, człowiek radośnie dąży do pełni jego potencjału – unika się samooszustwa i poczucia winy. Podobnie sam Zaratustra był wszystkim, ale nie był ascetą. Np. w tradycji Judeo-chrześcijańsko-muzułmańskiej współżycie małżeńskie jest postrzegane jako coś nieczystego czy grzesznego, jeśli nie jest połączone z prokreacją - coś, co zarówno Nietzsche, jak i Zaratustra uznają za zupełnie absurdalne.

    Trzeba dodać, że włącznie z pismami nowego testamentu autorstwa apostołów nie zachęcali do „ascetyzmu małżeńskiego”.

    Nietzsche za „Super człowieka” uważał tego, który rozróżnia dobro od zła. To pragmatyczne rachuby, to coś co promuje dobrobyt "żyjącego świata", co pomaga nam urzeczywistnić swój potencjał i emitować szczęście. Ale w każdym razie same wartości nie są niezmienne - mogą i powinny zmieniać się tak, aby czynić świat, zawsze świeży.

    Ten proces renowacji świata – auto realizacji bez żadnego osobistego zaangażowania i wkładu to dziś jest przyjmowane w kategoriach prawdziwego życia (co w rzeczywistości jest przejawem pasożytnictwa). To jak uważam, oznaczało dla Nietzschego rozwój. To samo życie.

    To krótkie podsumowanie, gdzie widać że Nietzsche jest zanurzony w Zaratustrze. On sam, Zaratustra, jak sądzę, był bardzo silną inspiracją dla Nietzschego, a niewiele ludzi (ośmielam się mówić niewiele osób) w ogóle zrozumiało, Zaratustrę w tak inteligentny sposób.